top of page

Psychoterapia objawów psychosomatycznych i przewlekłego bólu

Objawy psychosomatyczne  – kiedy ciało i psychika potrzebują wspólnej uwagi

Ból, napięcie mięśni, dolegliwości jelitowe, uczucie ucisku, kołatanie serca, zawroty głowy, przewlekłe zmęczenie czy trudności z oddychaniem mogą wpływać na niemal każdy obszar życia. Szczególnie obciążające bywają sytuacje, w których objawy powracają, zmieniają się albo nie znajdują jednego, prostego wyjaśnienia.

Określenie „psychosomatyczne” nie oznacza, że dolegliwości są wymyślone, przesadzone albo istnieją „tylko w głowie”.

Ciało i psychika nie są dwoma niezależnymi systemami. Emocje wpływają na napięcie mięśni, oddech, pracę jelit, sen, regenerację i poziom pobudzenia. Jednocześnie ból, choroba, zmęczenie i inne doznania fizyczne wpływają na nastrój, poczucie bezpieczeństwa, relacje i sposób myślenia o przyszłości.

Nie zawsze da się jednoznacznie ustalić, co było pierwsze. Często mamy do czynienia z procesem wzajemnego oddziaływania, w którym ciało i psychika stopniowo wpływają na siebie oraz podtrzymują określony sposób reagowania.

kobieta trzyma się za ciało z bólu

Czym są objawy psychosomatyczne?

Objawy psychosomatyczne to realne dolegliwości fizyczne, na których przebieg, nasilenie albo sposób przeżywania mogą wpływać również stres, emocje, sposób funkcjonowania układu nerwowego, relacje i aktualna sytuacja życiowa.

Nie oznacza to, że psychika jest jedyną przyczyną. Objaw może mieć jednocześnie kilka współistniejących mechanizmów.

Ból może być związany z:

  • uszkodzeniem lub podrażnieniem tkanek;

  • chorobą albo uszkodzeniem układu nerwowego;

  • zmienionym sposobem przetwarzania bodźców przez układ nerwowy;

  • napięciem mięśniowym;

  • stanem zapalnym;

  • przewlekłym stresem i brakiem regeneracji;

  • lękiem przed objawem;

  • wcześniejszymi doświadczeniami bólu;

  • trudnościami ze snem;

  • sposobem, w jaki człowiek interpretuje sygnały z organizmu;

  • połączeniem kilku wymienionych czynników.

Współczesna wiedza o bólu rozróżnia między innymi ból nocyceptywny, neuropatyczny i nocyplastyczny. U jednej osoby mechanizmy te mogą występować równocześnie. Ból nocyplastyczny wiąże się ze zmienionym przetwarzaniem bodźców bólowych mimo braku wystarczających dowodów na aktualne uszkodzenie tkanek albo chorobę układu czuciowego, która w pełni wyjaśniałaby dolegliwości. Nie znaczy to jednak, że taki ból jest mniej prawdziwy.

Czy mózg może uruchamiać ból, kiedy ciało nie jest uszkadzane?

Mózg nie jest biernym odbiornikiem sygnałów przesyłanych przez ciało. Przez cały czas interpretuje informacje pochodzące z organizmu i otoczenia oraz ocenia, czy dana sytuacja może być niebezpieczna.

Wykorzystuje przy tym:

  • aktualne sygnały z ciała;

  • wcześniejsze doświadczenia;

  • wspomnienia bólu lub choroby;

  • poziom stresu i zmęczenia;

  • emocje;

  • kontekst sytuacji;

  • przekonania na temat zdrowia;

  • ocenę możliwości poradzenia sobie z zagrożeniem.

Można porównać ten proces do działania alarmu przeciwpożarowego. Alarm jest potrzebny i chroni przed niebezpieczeństwem. Czasami jednak staje się tak czuły, że uruchamia się nie tylko podczas pożaru, lecz również wtedy, gdy pojawia się para z czajnika.

Objaw pozostaje prawdziwy. Problem nie polega na tym, że człowiek go sobie wyobraża, ale na tym, że system ochronny może reagować intensywniej, niż wymaga tego aktualna sytuacja.

Dlatego zamiast mówić: „Mózg Cię oszukuje”, wolę mówić: „Twój układ nerwowy próbuje Cię chronić, ale mógł nauczyć się rozpoznawać zagrożenie również tam, gdzie organizm jest już względnie bezpieczny”.

To rozróżnienie jest ważne. Nie obwinia człowieka za objawy i nie neguje potrzeby diagnostyki medycznej.

Co było pierwsze – psychika czy ciało?

W przypadku wielu przewlekłych objawów nie da się wskazać jednego początku ani jednej przyczyny.

Proces może rozpocząć się od choroby, urazu albo infekcji. Ból wywołuje wtedy lęk, napięcie, problemy ze snem i ograniczenie aktywności. To z kolei może zwiększać wrażliwość układu nerwowego i utrudniać regenerację.

W innym przypadku pierwszym widocznym elementem może być przewlekłe przeciążenie, życie w ciągłej gotowości, tłumienie emocji albo długotrwały brak odpoczynku. Z czasem pojawiają się napięcia mięśni, problemy jelitowe, bezsenność albo ból.

Może powstać zamknięte koło:

objaw → lęk przed objawem → zwiększona obserwacja ciała → napięcie i pobudzenie → silniejsze odczuwanie objawu → jeszcze większy lęk

Podobny proces może wyglądać następująco:

przeciążenie → gorszy sen → większa wrażliwość na ból → ograniczenie aktywności → spadek nastroju → jeszcze mniejsza odporność na stres

Psychoterapia nie musi więc odpowiadać na pytanie: „Czy to zaczęło się w psychice, czy w ciele?”. Często bardziej pomocne jest sprawdzanie:

  • co dzieje się obecnie;

  • jakie czynniki podtrzymują cierpienie;

  • kiedy objaw się nasila;

  • co przynosi chwilową ulgę, ale długofalowo utrwala trudność;

  • gdzie możliwe jest odzyskanie wpływu.

Jakie objawy mogą wiązać się ze stresem i pobudzeniem układu

nerwowego?

Do dolegliwości, które mogą nasilać się w okresach stresu, lęku lub przeciążenia, należą między innymi:

  • bóle mięśni, pleców, karku i głowy;

  • napięcie szczęki i ramion;

  • migreny;

  • ucisk lub dyskomfort w klatce piersiowej;

  • kołatanie serca;

  • poczucie braku pełnego oddechu;

  • zawroty głowy;

  • mrowienie i drętwienie;

  • drżenia lub skurcze mięśni;

  • bóle brzucha;

  • biegunki, zaparcia i wzdęcia;

  • nudności;

  • przewlekłe zmęczenie;

  • zaburzenia snu;

  • nadwrażliwość na dźwięk, światło albo dotyk;

  • poczucie odłączenia od własnego ciała;

  • ciągłe sprawdzanie, czy w organizmie nie pojawił się nowy objaw.

Żaden z tych objawów sam w sobie nie pozwala stwierdzić, że ma on podłoże psychosomatyczne. Podobne dolegliwości mogą występować w przebiegu różnych chorób i powinny być oceniane indywidualnie.

IBS i połączenie pomiędzy jelitami a mózgiem

Zespół jelita drażliwego, czyli IBS, zalicza się do zaburzeń interakcji jelitowo-mózgowych. Nie oznacza to, że objawy są psychiczne. W ich powstawaniu mogą uczestniczyć między innymi motoryka jelit, nadwrażliwość trzewna, układ odpornościowy, mikrobiota, sposób przetwarzania sygnałów z przewodu pokarmowego oraz reakcje na stres.

Ból brzucha może wywoływać lęk przed kolejnym atakiem. Lęk może zwiększać pobudzenie i koncentrację na jelitach. Człowiek zaczyna unikać określonych potraw, podróży, spotkań lub miejsc, w których dostęp do toalety jest ograniczony. Życie stopniowo organizuje się wokół przewidywania objawów.

Badania wskazują, że terapie określane jako interwencje behawioralne ukierunkowane na relację mózg–jelita mogą pomagać części osób z IBS. Jednocześnie najnowsza analiza z 2025 roku oceniła pewność wielu wyników jako niską lub bardzo niską, dlatego psychoterapii nie należy przedstawiać jako metody gwarantującej ustąpienie objawów u każdej osoby.

Czy psychoterapia może zmniejszać przewlekły ból?

Psychoterapia nie jest leczeniem wszystkich rodzajów bólu i nie zastępuje medycyny, fizjoterapii ani rehabilitacji. Badania pokazują jednak, że u części osób odpowiednio dobrane interwencje psychologiczne mogą zmniejszać ból, ograniczać jego wpływ na codzienne życie oraz poprawiać regulację emocjonalną.

W badaniu dotyczącym terapii ponownego przetwarzania bólu, czyli Pain Reprocessing Therapy, 66% uczestników z pierwotnym przewlekłym bólem pleców po terapii zgłaszało brak bólu albo ból minimalny, w porównaniu z 20% w grupie placebo i 10% w grupie zwykłej opieki. Badanie obejmowało jednak konkretną grupę osób z określonym rodzajem bólu i jego wyników nie można przenosić na wszystkie choroby i dolegliwości.

W randomizowanym badaniu z 2024 roku terapia świadomości i ekspresji emocjonalnej — EAET — okazała się skuteczniejsza od CBT w zmniejszaniu przewlekłego bólu mięśniowo-szkieletowego u badanej grupy starszych weteranów. Klinicznie istotne, co najmniej 30-procentowe zmniejszenie bólu uzyskało 63% uczestników EAET i 17% uczestników CBT. Również tutaj ważne jest, że badanie dotyczyło specyficznej populacji i konkretnej metody, a nie psychoterapii jako jednolitego leczenia każdego rodzaju bólu.

Wyniki te nie dowodzą, że każdy ból jest wywoływany przez emocje. Pokazują jednak, że sposób przetwarzania zagrożenia, lęk, unikanie, regulacja emocjonalna i relacja człowieka z własnym ciałem mogą być ważnymi elementami leczenia przewlekłego cierpienia.

Jak pracuję z objawami psychosomatycznymi w psychoterapii Gestalt?

Psychoterapia Gestalt opiera się na całościowym rozumieniu człowieka. Nie rozdziela sztywno myśli, ciała, emocji, relacji i środowiska.

Ważne jest nie tylko to, co człowiek opowiada, lecz również jak doświadcza siebie podczas opowiadania:

  • jak oddycha;

  • gdzie pojawia się napięcie;

  • czy ciało się usztywnia;

  • czy przyspiesza tempo mówienia;

  • czy pojawia się potrzeba ucieczki albo wycofania;

  • jakie emocje stają się wyraźne;

  • które uczucia natychmiast znikają;

  • czego człowiek potrzebuje, ale nie pozwala sobie o to poprosić.

W Gestalt świadomość aktualnego doświadczenia, ucieleśnione postrzeganie oraz relacja i dialog należą do ważnych obszarów pracy terapeutycznej.

Poznawanie objawu zamiast walki z nim

Naturalną reakcją na ból jest chęć jak najszybszego pozbycia się go. Im bardziej niepokojący objaw, tym większa może być potrzeba kontrolowania, sprawdzania i unikania.

W terapii możemy na chwilę zatrzymać się przy innych pytaniach:

  • Co dokładnie teraz czuję?

  • Gdzie zaczyna się napięcie?

  • Czy doznanie jest stałe, czy się zmienia?

  • Co pojawiło się chwilę wcześniej?

  • Jaką historię opowiadam sobie o tym objawie?

  • Czego najbardziej się obawiam?

  • Co dzieje się, kiedy próbuję natychmiast usunąć to doznanie?

  • Czego potrzebuję w tej chwili?

Nie służy to przekonywaniu, że objaw ma znaczenie symboliczne. Nie zakładam, że ból karku zawsze oznacza odpowiedzialność, a ból brzucha zawsze oznacza lęk.

Objaw poznajemy w indywidualnym kontekście konkretnego człowieka.

Rozróżnianie doznania, lęku i interpretacji

Podczas pracy możemy oddzielać trzy elementy:

  1. Doznanie: „Czuję napięcie i kłucie w klatce piersiowej”.

  2. Interpretację: „To na pewno oznacza coś bardzo niebezpiecznego”.

  3. Reakcję: przyspieszenie oddechu, sprawdzanie pulsu, szukanie zapewnienia albo wycofanie się z aktywności.

Nie chodzi o bagatelizowanie objawu. Chodzi o zauważenie, że doznanie i jego najbardziej katastroficzne wyjaśnienie nie są tym samym.

Z czasem osoba może nauczyć się reagować na sygnały organizmu z większą ciekawością i mniejszą paniką, zachowując jednocześnie gotowość do skorzystania z pomocy medycznej wtedy, kiedy jest ona potrzebna

.

Emocje, na które wcześniej nie było miejsca

Przewlekłemu napięciu mogą towarzyszyć emocje, których człowiek nie miał możliwości rozpoznawać albo bezpiecznie wyrażać:

  • złość;

  • smutek;

  • strach;

  • żal;

  • bezradność;

  • poczucie krzywdy;

  • wstyd;

  • samotność;

  • przeciążenie.

Nie oznacza to, że niewyrażona emocja automatycznie zmienia się w konkretną chorobę.

Stałe kontrolowanie siebie, tłumienie reakcji i pozostawanie w gotowości może jednak wiązać się z napięciem mięśni, zmianami oddechu, pogorszeniem snu i większą wrażliwością na sygnały z ciała.

W terapii emocje nie są gwałtownie „uwalniane”. Uczymy się je stopniowo zauważać, nazywać, rozumieć i wyrażać z uwzględnieniem granic oraz aktualnych możliwości osoby.

Granice, potrzeby i przeciążenie

Ciało może długo funkcjonować w napięciu, kiedy człowiek:

  • stale dostosowuje się do innych;

  • nie pozwala sobie odmawiać;

  • ignoruje zmęczenie;

  • próbuje odpowiadać za emocje bliskich;

  • pozostaje w sytuacjach przekraczających jego możliwości;

  • boi się konfliktu;

  • nie ma przestrzeni na odpoczynek;

  • czuje, że musi być zawsze silny i dostępny;

  • nie rozpoznaje własnego „dość”.

W terapii możemy sprawdzać, co dzieje się w ciele, kiedy mówisz „tak”, choć wewnętrznie czujesz sprzeciw. Możemy poznawać lęk, który pojawia się przed postawieniem granicy, oraz doświadczać, że wyrażenie potrzeby nie zawsze musi oznaczać utratę relacji.

O tym związku piszę również w artykule:

Osobowość zależna, zaburzenia lękowe i ból psychosomatyczny – gdy trudno wybierać siebie

Bezpieczne eksperymenty w terapii Gestalt

W terapii Gestalt mogą pojawiać się niewielkie eksperymenty pomagające zauważyć, jak organizujesz swoje doświadczenie.

Możemy na przykład sprawdzić:

  • co zmienia inne oparcie stóp lub pleców;

  • jak ciało reaguje na wypowiedzenie ważnego zdania;

  • co dzieje się z oddechem, gdy mówisz o trudnej sytuacji;

  • jaki ruch ciało chciałoby wykonać;

  • co zmienia nazwanie złości albo strachu;

  • jak reagujesz, kiedy prosisz o pomoc;

  • co pojawia się, gdy zatrzymujesz automatyczne „tak” i dajesz sobie chwilę na odpowiedź.

Eksperyment nie jest zadaniem do prawidłowego wykonania. Jest sposobem poznawania siebie w bezpiecznych warunkach.

Nie narzucam ćwiczeń, dotyku ani intensywnego koncentrowania się na objawie. Forma i tempo pracy są dostosowywane do gotowości osoby korzystającej z terapii.

Relacja terapeutyczna i współregulacja

Długotrwałym objawom często towarzyszy poczucie samotności i niezrozumienia. Osoba może wielokrotnie słyszeć, że „nic jej nie jest”, „powinna przestać o tym myśleć” albo że „wszystko ma ze stresu”.

W relacji terapeutycznej nie musisz udowadniać, że cierpienie jest prawdziwe.

Terapeutka może pozostawać obecną i uważną osobą, która nie panikuje razem z Tobą, ale też nie bagatelizuje doświadczenia. Taki kontakt może stopniowo pomagać układowi nerwowemu przeżywać pobudzenie bez poczucia całkowitej samotności i utraty kontroli.

Relacja nie usuwa mechanicznie bólu. Może jednak tworzyć warunki do:

  • lepszego rozpoznawania emocji;

  • zmniejszania wstydu;

  • uczenia się proszenia o wsparcie;

  • bezpiecznego wyrażania złości;

  • doświadczania różnicy zdań bez zerwania kontaktu;

  • budowania większego oparcia w sobie;

  • łagodniejszego reagowania na sygnały organizmu.

Odbudowywanie zaufania do ciała

Przy przewlekłych dolegliwościach ciało może zacząć być postrzegane głównie jako źródło zagrożenia.

Człowiek obserwuje każdy sygnał, ogranicza ruch, rezygnuje z podróży albo unika aktywności z obawy przed nasileniem objawu. Część tych ograniczeń może być medycznie potrzebna. Inne mogą wynikać przede wszystkim z lęku i stopniowo zawężać życie.

W terapii można pracować nad bardziej zróżnicowaną relacją z ciałem:

  • słuchać jego sygnałów bez natychmiastowego katastrofizowania;

  • rozpoznawać rzeczywiste ograniczenia;

  • zauważać możliwości, które nadal są dostępne;

  • odróżniać dyskomfort od zagrożenia;

  • rozwijać troskę bez ciągłego monitorowania;

  • stopniowo odzyskiwać obszary życia zajęte przez lęk i ból.

Co może zmienić się dzięki psychoterapii?

Psychoterapia nie daje gwarancji zniknięcia wszystkich dolegliwości.

Może jednak pomóc w:

  • lepszym rozumieniu czynników nasilających objawy;

  • wcześniejszym zauważaniu przeciążenia;

  • zmniejszaniu lęku przed doznaniami z ciała;

  • ograniczaniu ciągłego sprawdzania organizmu;

  • rozpoznawaniu emocji i potrzeb;

  • stawianiu granic;

  • poprawie regulacji napięcia;

  • łagodniejszym reagowaniu na nawroty objawów;

  • poprawie funkcjonowania mimo przewlekłej choroby;

  • odzyskiwaniu poczucia wpływu;

  • budowaniu bardziej wspierającej relacji z własnym ciałem.

Czasami zmienia się intensywność objawu. Czasami przede wszystkim zmniejsza się cierpienie, lęk i stopień, w jakim objaw kontroluje całe życie.

Moje podejście

Nie zakładam z góry, że dolegliwość jest „tylko od psychiki”. Nie przeciwstawiam psychiki ciału i nie próbuję znaleźć jednej emocji odpowiedzialnej za każdy objaw.

Interesuje mnie całe doświadczenie człowieka:

  • jego ciało;

  • emocje;

  • sposób myślenia;

  • relacje;

  • historia życia;

  • aktualne przeciążenia;

  • warunki, w których objaw się pojawia;

  • znaczenie, jakie człowiek nadaje temu, czego doświadcza.

Temat przewlekłego bólu, napięcia i objawów z ciała jest mi bliski również osobiście. Z własnego doświadczenia wiem, jak wyczerpujące mogą być poszukiwanie odpowiedzi, kolejne konsultacje oraz obawa, że dolegliwości nie zostaną potraktowane poważnie.

Dlatego ważne jest dla mnie podejście, w którym możliwe są jednocześnie:

  • diagnostyka medyczna;

  • leczenie somatyczne;

  • fizjoterapia lub rehabilitacja;

  • psychoterapia;

  • przyglądanie się emocjom i relacjom;

  • odbudowywanie poczucia bezpieczeństwa w ciele.

Pierwsza konsultacja psychoterapeutyczna

Pierwsze spotkanie służy poznaniu Twojej sytuacji i sprawdzeniu, czy oferowana przeze mnie forma pracy jest odpowiednia dla Twoich potrzeb.

Możemy porozmawiać o:

  • rodzaju i czasie trwania objawów;

  • ich wpływie na codzienne życie;

  • dotychczasowej diagnostyce i leczeniu;

  • sytuacjach, w których dolegliwości się nasilają;

  • lęku związanemu z ciałem;

  • doświadczeniu życia z przewlekłym bólem;

  • aktualnym poziomie przeciążenia;

  • oczekiwaniach wobec terapii;

  • możliwych celach współpracy.

Nie musisz wcześniej rozstrzygać, czy Twój objaw jest „psychiczny”, czy „fizyczny”. Możemy rozpocząć od tego, czego rzeczywiście doświadczasz.

Pracuję z osobami dorosłymi stacjonarnie na warszawskim Żoliborzu oraz online.

Najczęściej zadawane pytania

Czy objawy psychosomatyczne są prawdziwe?

Tak. Ból i inne dolegliwości psychosomatyczne są prawdziwymi doświadczeniami organizmu. Określenie „psychosomatyczne” nie oznacza udawania ani wyobrażania sobie objawów. Wskazuje, że na zdrowie i sposób odczuwania dolegliwości mogą wpływać wzajemnie czynniki biologiczne, psychologiczne i społeczne.

Czy każdy niewyjaśniony objaw jest psychosomatyczny?

Nie. Brak rozpoznania nie jest dowodem na psychologiczne podłoże dolegliwości. Diagnostyka medyczna może wymagać czasu, konsultacji z różnymi specjalistami albo obserwowania przebiegu objawu. Psychoterapia może wspierać osobę także wtedy, gdy przyczyna pozostaje niejasna.

Czy stres może naprawdę powodować ból?

Stres może wpływać na napięcie mięśni, sen, regenerację, oddech, pracę jelit i sposób przetwarzania bodźców przez układ nerwowy. Nie oznacza to jednak, że każdy ból wynika ze stresu. U części osób stres jest jednym z kilku czynników wpływających na nasilenie dolegliwości.

Czy psychoterapia może usunąć przewlekły ból?

Nie można tego zagwarantować. Badania pokazują, że niektóre interwencje psychologiczne mogą istotnie zmniejszać wybrane rodzaje przewlekłego bólu u części pacjentów. Efekt zależy między innymi od mechanizmu bólu, diagnozy, aktualnego stanu zdrowia i dobranej metody.

Czy psychoterapia może pomagać przy IBS?

Terapie ukierunkowane na relację mózg–jelita mogą pomagać części osób w zmniejszaniu ogólnego nasilenia objawów IBS oraz lęku związanego z dolegliwościami. Nie zastępują jednak diagnostyki gastroenterologicznej, leczenia ani indywidualnych zaleceń dietetycznych. Aktualna pewność części wyników badań pozostaje ograniczona.

Co było pierwsze: problem psychiczny czy objaw w ciele?

Nie zawsze można to ustalić. U niektórych osób pierwsza była choroba lub uraz, który z czasem wpłynął na nastrój, sen i poczucie bezpieczeństwa. U innych długo utrzymujące się przeciążenie poprzedzało pojawienie się dolegliwości. Często najważniejsze jest rozpoznanie aktualnego błędnego koła wzajemnych oddziaływań.

Jak wygląda praca z ciałem w Gestalt?

W psychoterapii Gestalt samo zauważenie napięcia jest zwykle początkiem, a nie końcem pracy. Istotne staje się sprawdzenie, jaka niewyrażona reakcja kryje się w tym napięciu: jakie słowa nie zostały wypowiedziane, jaki protest został zatrzymany, czego nie można było wykrzyczeć, przed czym człowiek nie mógł się obronić albo od czego nie miał możliwości odejść.

Czasami w ciele obecna jest energia działania, która kiedyś musiała zostać zahamowana. Może to być impuls, aby powiedzieć „nie”, odepchnąć kogoś, uciec, postawić granicę, zaprotestować, krzyczeć, płakać albo ochronić siebie. W przeszłości wyrażenie tej reakcji mogło być niemożliwe, zbyt niebezpieczne lub niedozwolone. Człowiek mógł nauczyć się nieruchomieć, zaciskać mięśnie, wstrzymywać oddech, milczeć albo podporządkowywać się.

W Gestalt terapeuta może zaproponować doświadczenie przygotowane w kontakcie z aktualnymi emocjami klienta. Nie jest to przypadkowe ćwiczenie ani mechaniczne „wyrzucanie emocji”. Eksperyment wynika z tego, co dzieje się podczas sesji i czemu klient zaczyna nadawać znaczenie.

 

Takie doświadczenie może obejmować na przykład:

  • wypowiedzenie na głos słów, których wcześniej nie można było powiedzieć;

  • zwrócenie się do wyobrażonej osoby lub pustego krzesła;

  • powiedzenie mocnego „nie”, „stop” albo „nie zgadzam się”;

  • użycie głosu, którego wcześniej trzeba było powstrzymywać;

  • wykonanie gestu obrony, odsunięcia lub odepchnięcia;

  • mocne oparcie stóp, tupanie lub świadomy ruch całego ciała;

  • uderzanie w poduszkę albo materac, gdy służy to bezpiecznemu wyrażeniu energii złości;

  • pozwolenie sobie na krzyk, płacz lub intensywniejszy ruch;

  • dokończenie reakcji, która wcześniej została zatrzymana.

 

Przykładowo osoba może opowiadać o sytuacji, w której została upokorzona, a jednocześnie zaciskać dłonie i ramiona. Terapeuta może zapytać, jaki ruch chcą wykonać ręce i do kogo jest on skierowany. Jeżeli pojawi się impuls obrony, klient może w bezpiecznych warunkach oprzeć dłonie o poduszkę, mocno ją odepchnąć i jednocześnie wypowiedzieć słowa, których wcześniej nie mógł użyć.

W innym doświadczeniu osoba może stanąć przed pustym krzesłem symbolizującym ważną postać i powiedzieć:

„Nie miałeś prawa tak mnie traktować”.
„Bałam się ciebie”.
„Chciałam wtedy krzyczeć”.
„Nie będę już brać za to odpowiedzialności”.
„Teraz mogę się bronić”.

Znaczenie ma nie tylko samo wypowiedzenie zdania, lecz również to, czy osoba pozostaje w kontakcie z emocją, ciałem i terapeutą. Terapeuta pomaga dostosować intensywność doświadczenia tak, aby nie prowadziło ono do zalania emocjami, utraty kontaktu ani ponownego przeżycia bezradności.

Nie chodzi więc wyłącznie o gwałtowne „rozładowanie” emocji. Sam krzyk czy uderzenie w poduszkę nie jest automatycznie lecznicze. Ważne jest rozpoznanie:

  • do kogo skierowana jest emocja;

  • czego człowiek wtedy potrzebował;

  • przed czym próbował się ochronić;

  • jaka granica została przekroczona;

  • czego nie mógł zrobić w przeszłości;

  • co może zrobić inaczej dzisiaj.

Dopiero połączenie ruchu, głosu, emocji, znaczenia i relacji terapeutycznej może sprawić, że doświadczenie nie będzie tylko chwilowym wyładowaniem, ale stanie się częścią zmiany. Osoba może poczuć, że złość nie musi oznaczać utraty kontroli, protest nie musi niszczyć relacji, a energia obrony może służyć stawianiu granic i ochronie siebie.

Każde takie doświadczenie jest propozycją, a nie poleceniem. Odbywa się za zgodą klienta, bezpiecznie, bez krzywdzenia siebie, innych osób ani niszczenia przedmiotów. Można je w każdej chwili zatrzymać, zmienić albo przeprowadzić wyłącznie symbolicznie.

Czy mogę korzystać z terapii, jeżeli mam zdiagnozowaną chorobę?

Tak. Psychoterapia może wspierać osoby z rozpoznaną chorobą somatyczną w radzeniu sobie z bólem, ograniczeniami, lękiem, złością, bezradnością, zmianą stylu życia i wpływem choroby na relacje.

Czy psychoterapia może odbywać się online?

Tak. Prowadzę konsultacje i psychoterapię stacjonarnie na warszawskim Żoliborzu oraz online. Podczas pierwszego spotkania możemy omówić, która forma będzie bardziej odpowiednia.

Przeczytaj także

Informacja medyczna

Treść strony ma charakter psychoedukacyjny. Nie zastępuje konsultacji lekarskiej, diagnostyki, leczenia, fizjoterapii, konsultacji psychiatrycznej ani indywidualnej oceny stanu zdrowia.

Nowe, silne, nasilające się, nawracające albo nietypowe objawy powinny zostać skonsultowane z lekarzem.

Pilnej pomocy medycznej wymagają między innymi:

  • nagły lub silny ból w klatce piersiowej;

  • nagła duszność;

  • utrata przytomności;

  • niedowład albo drętwienie jednej strony ciała;

  • zaburzenia mowy lub widzenia;

  • nagły, wyjątkowo silny ból głowy;

  • krwawienie z przewodu pokarmowego;

  • silny ból brzucha z gorączką lub uporczywymi wymiotami;

  • gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia.

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia należy zadzwonić pod numer 112 albo 999.

© 2026 Agata Pielesiek | psychoterapia Gestalt

bottom of page